3 najlepsze edytory tekstowe, które sprawią, że Twoja praca będzie znacznie przyjemniejsza!

Na świecie jest jedna rzecz związana z programowaniem, w której jestem absolutnym mistrzem. Jaka dokładnie? Jedno z największych przekleństw początkujących programistów! Dokładnie chodzi o skupianie się na nieistotnych rzeczach, związanych z kodowaniem, takich jak wybór narzędzi. Dziś chciałbym pomówić o najważniejszym z nich dla każdego developera. Dokładnie chodzi o edytory tekstowe.

Przedstawiam Wam subiektywne zestawienie trzech edytorów tekstowych, które uważam za godne polecenia i od razu mówię, że przy żadnym nie poruszyłem kwestii skrótów klawiszowych, ponieważ każdy z nich ma je praktycznie te same i nie chciałem tego powtarzać za każdym razem 🙂

Numer 1: Sublime Text 3.

Chyba najpopularniejszy edytor na świecie przez ogólną wydajność i idealne działanie. Włącza się w sekundę, otwiera i przeszukuje pliki błyskawicznie, nigdy mi się nie zaciął oraz posiada mnóstwo rozszerzeń oraz motywów. Dodatkowo na słabszych komputerach nie da się odczuć spadków płynności przy pisaniu.

Niestety w  tym wszystkim jest jedno ale. Jako jedyny z wymienionych w tym zestawieniu jest płatny (dokładnie kosztuje 70 dolarów). Można z niego korzystać nie płacąc (działa na takiej samej zasadzie jak program będący częstym obiektem żartów – WinRar, to znaczy co pewną ilość zaspisów projektu wyskakuje okienko z informacją o kupnie programu), chociaż osobiście uważam, że warto zapłacić chociażby z szacunku dla świetnej pracy twórców.

Właśnie, ap ropo twórców. Sublime Text jest rozwijany tylko przez kilku developerów, przez co ma spore problemy z aktualizacjami (praktycznie ich nie ma) i przez to program rozwija się naprawdę powoli. Oprócz tego do wad można zaliczyć to, że edytor nie ma wbudowanego narzędzia do pobierania rozszerzeń, tylko trzeba osobno pobrać dodatek, który nazywa się Package Control oraz wg. mnie początkowy wygląd (na szczęście można go prosto zmienić wgrywając jeden z świetnych motywów, takich jak Material Theme lub Boxy).

Podsumowując:

Zalety:
– szybkość włączania,
– szybkość działania,
– błyskawiczne otwieranie i przeszukiwanie nawet wielkich plików,
– duża ilość rozszerzeń i motywów,
– świetna ogólna wydajność.

Wady:
– bardzo mała ilość aktualizacji,
– brak wbudowanego narzędzia do pobierania dodatków,
– jest płatny.

Numer 2: Brackets.

Bardzo ciekawy edytor rozwijany przez Adobe, który nie ma szans w starciu na wydajność z wcześniej wspomnianym Sublime Text, ale za to nadrabia świetnymi dodatkami, których nie mają inne edytory, lub nie w tak dobrej formie oraz pobieraniem rozszerzeń z dedykowanego miejsca w aplikacji.

Jednym z takich innowacji jest funkcja Live Preview, która również występuje w innych edytorach, ale nie działa tak dobrze. O co dokładnie chodzi? W Bracketsie gdy cokolwiek wpiszemy, to automatycznie zmienia się to w przeglądarce, podczas gdy w innych edytorach działa to znacznie toporniej.

Drugą świetną rzeczą jest funkcja edycji arkuszy stylów bezpośrednio z poziomu HTML. Jedyne co musimy zrobić to kliknąć np. w klasę, którą chcemy edytować i po naciśnięciu Ctrl+e (Command+e na Mac OS) wysuwa się edytowalne pole wraz z wszystkimi stylami, które są przypisane do tego elementu.

Ostatnia już funkcjonalność to bardzo łatwe przenoszenie plików PSD do HTML po doinstalowaniu odpowiedniego dodatku. W edytorze mamy bieżący podgląd pliku graficznego i możemy bezpośrednio przenosić takie elementy jak kolory, czy wielkości elementów.

Jest tylko jeden, ale za to ogromny problem, a mianowicie brak wsparcia i to zupełny. Spowodowane to jest tym, że osoby odpowiedzialne za rozwój Bracketsa zostały przeniesione do działu odpowiedzialnego za rozwój Adobe Dreamweaver, aby właśnie tam zaimplementować wszystkie innowacje z Bracketsa. Szkoda, bo ten edytor ma naprawdę wielki potencjał.

Podsumowując:

Zalety:
– innowacje takie jak Live Preview, edycja stylów CSS, czy łatwe przenoszenie plików PSD do HTML,
– mnóstwo dodatków, które można pobierać z dedykowanej funkcji w programie.

Wady:
– zupełny zastój w rozwoju programu,
– najniższa wydajność z wymienionej w tym wpisie trójki.

Numer 3: Atom.

Ostatni już edytor na dzisiejszej liście i jednocześnie mój ulubiony. Stworzony został przez Git Huba, przez co nie musimy się martwić o wprowadzanie nowości, do tego jest bardzo podobny do Sublime Text, darmowy oraz oparty na open source. Do zalet również możemy zaliczyć takie rzeczy jak zintegrowany GIT oraz edycja wyglądu za pomocą zwykłych arkuszy stylów CSS. Dodatkowo możemy w nim instalować ogromne ilości dodatków, które dodajemy z poziomu ustawień.

Jedynym mankamentem jest wydajność, która niestety kuleje względem Sublime’a. Na szczęście da się zauważyć lekką poprawę względem poprzednich wersji.

Dodając do wszystkiego wkład społeczności w rozwój możemy śmiało powiedzieć , że Atom jest najbardziej przyszłościowy z wymienionych tutaj.

Podsumowując:

Zalety:
– bardzo szybki rozwój,
– zintegrowany GIT,
– oparty na open source,
– edytowalny za pomocą stylów CSS,
– posiada mnóstwo dodatków.

Wady:
– niska ogólna wydajność,
– wolne uruchamianie edytora oraz otwieranie plików.

Podsumowując całość:

Najlepszym płatnym edytorem na obecną chwilę jest według mnie Sublime Text, natomiast darmowym Atom. Mam nadzieję, że mogłem pomóc osobom, które myślą nad tym na początku swojej przygody z programowaniem.

A jaki jest Twój ulubiony edytor? Podziel się w komentarzu! 🙂

Programista zakochany w JavaScript’cie, twórca stron internetowych i jak widać od niedawna bloger 🙂

8 comments Add yours
    1. Hej Michał!

      Może być to dziwne, ale akurat Vim nie przypadł mi do gustu. Nie mam pojęcia dlaczego, tak jak nie wiem dlaczego tak lubię Atom’a. Z kolei Visual Studio Code również poznałem dosyć niedawno i jest bardzo dobry, tylko że ma jeden problem, a mianowicie nie wszędzie zamyka tagi, np. w HTMLu tego nie robi :/

      Co do Nuclide, to nigdy nie słyszałem, zaraz go sprawdzę 🙂

      Pozdrawiam.

    1. Jeszcze nigdy nie miałem okazji korzystać z tego IDE, ale skoro piszesz, że sobie chwalisz, to będę musiał przetestować! 🙂

  1. Osobiście korzystam z VS Code, najbardziej przypadł mi do gustu. Intellisense robi świetną robotę + “integracja emmeta” out of the box. Kolorowanie składni VS Dark+ bardzo przyjemne, ale oczywiście co kto lubi. Dodam, że zaczynałem przygodę od edytora Adobe jednak z czasem zachciało się mezaliansu z MS 😉

    1. Testowałem ten edytor po otrzymaniu informacji o jego istnieniu i rzeczywiście okazał się bardzo przyjemny. Chyba będę musiał do niego wrócić, bo ostatnio znacznie zyskuje na popularności! 🙂

      Swoją drogą kolorowanie składni, o którym wspominasz oraz ogólny interfejs, to coś co może się bardzo podobać 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *